10 sty 2014

Proszę słonia

Autor: Ludwik Jerzy Kern
Wydawnictwo: Literówka
Czyta: Anna Seniuk
Rok wydania: 2013












Dzisiaj będzie o audiobooku a jak pierwszy raz musi być więc na pierwszy ogień idzie Proszę słonia.
Czyta Anna Seniuk a całość trwa 5 godz i 31 min u nas nigdy w całości nie wysłuchany. Słuchamy raczej na raty bo po dłuższej chwili dziewczyny jednak nie zwracają uwagi na tekst bardziej wtedy słucham ja. Muszę przyznać bardzo miło się słucha Pani Ani zwłaszcza jej głosu jak dla mnie miód dla uszu :).

Bohaterem jest słoń Dominik, który stoi na strychu po tym jak apteka w której stał z "Apteki pod Słoniem" zmieniła nazwę na "Apteka pod Lwem". Naszego Dominika znajduje Piotruś zwany Pinio i zabiera go do domu. Jego pojawienia się w domu nikt nie zauważa aż do momentu gdy nie osiągnął gigantycznych rozmiarów. A wszystko to przez tabletki witaminowe, które Pinio wrzuca mu do trąby zamiast samemu je zjadać. Dominik również zaczyna mówić a że coraz większy to zamieszkuje w ogródku z którego niestety zostaje wyrzucony przez Wysoką Komisję. A co można zrobić z takim wielkim słoniem? Jeździć do miasta na jego grzbiecie, może również posłużyć jako parawan a co najważniejsze można się z nim bawić. Myślę, że za jakiś czas dziewczyny przekonają się do wsłuchania się w tekst i nadejdą dobre czasy dla Proszę słonia. Ostatnio widziany kilka razy w tv :)
Podpis

4 komentarze:

  1. Moje dziecko też jest niecierpliwe do słuchania takich opowiadań , chyba że jest chory i leży w łóżku ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. audioboki czasem moje dzieciaki słuchają zwłaszcza syn ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anny Seniuk bym z przyjemnością posłuchała!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga :)
Na pewno się odwdzięczę :)