12 lip 2014

Skradziona


Autor: Clara Sanchez
Wydawnictwo: Znak Literanova
Ilość stron: 503
Okładka: miękka 
Rok wydania: 2014











Skradziona jest powieścią, która nawiązuje do wydarzeń które wstrząsnęły Hiszpanią. Okazało się że co najmniej 60 000 Hiszpanów zostało w dzieciństwie porwanych i sprzedanych tuż po narodzinach. Matkom wmawiano, że dzieci umarły tuż po porodzie.

Historia rozpoczyna się gdy 10 letnia Veronica zagląda do teczki, którą rodzice trzymają zawsze w ukryciu. Zagląda do niej i pośród dokumentów znajduje zdjęcie dziewczynki niewiele starszej od siebie a z tyłu podpisane mamy pismem Laura. Imię to dość często padało w ich domu ale nigdy rodzice nie rozmawiali z nią ani z bratem na jej temat. Zanim Veronica pozna prawdziwą historię związaną ze zdjęciem i Laurą minie kilka lat. Wtedy postanowi wbrew wszystkim dowiedzieć się co tak naprawdę się zdarzyło i kto odpowiada za stan psychiczny jej matki. Veronica postanawia odnaleźć Laurę i spotkać się z nią. Jak to wszystko się skończy? Czy Veronice uda się odnaleźć Laurę i spotkać z nią? Co okaże się prawdą?

Temat dość ciężki tak również szło mi czytanie, dość opornie często robiłam przerwy by choć trochę odpocząć od czytania. A wydawać by się mogło, że temat powinien poruszać a ja czasem miała dość i byłam zmęczona lekturą. Najbardziej szokuje postawa lekarzy, którzy powinni wspierać młode matki zamiast tego oszukują, wmawiają zgony dzieci i sprzedają je poprzez pośredników do innych  rodzin.
Dobrze pokazano i opisano relacje bohaterów, ich zarys psychologiczny jest po prostu rewelacyjnie opisany. Szokuje mnie to, że tak wszystko skrzętnie trzymane jest w tajemnicy przed dziećmi co odbija się na zdrowiu matki, dzieci często nie rozumieją zachowania matki raz jest szczęśliwa by zaraz znów mieć doła. A jakżeby prościej było gdyby wytłumaczyć dzieciom swoje zachowanie i byłoby prościej.

Książka jest międzynarodowych bestsellerem sprzedano ponad 300 000 egzemplarzy w Polsce premierę będzie miała 17 lipca 2014.


Książka bierze udział w wyzwaniach:


Podpis

2 komentarze:

  1. Jakby się przy niej nie męczyło to mogła bym sięgnąć , ale nie lubię jak czytanie męczy :P Czytanie ma być przyjemne :p

    OdpowiedzUsuń
  2. nie czytałam i w sumie ostatnio w ogóle nie mam na to czasu...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga :)
Na pewno się odwdzięczę :)