25 sie 2014

Albert i potwór

 Autor: Gunilla Bergstrom
Wydawnictwo: Zakamarki
Ilość stron:26
Okładka: twarda 
Rok wydania: 2014
Seria: Albert









Albert ma już 6 lat, jak zauważyła Michasia tyle samo co ona. Zanim przystąpiłyśmy do czytania książeczki Michasia ją przeglądnęła i komentowała złe zachowanie Alberta, który uderzył młodszego co zrobiło okropne wrażenie \na Michasi a jeszcze większe zrobił potwór, który czaił się pod łóżkiem Alberta.


Tak więc Albert uderzył młodszego kolegę gdy ten nie mógł znaleźć jego nowej piłki. Wieczorem nie może usnąć ciągle myśli o tym, że uderzył dziś młodszego. 


Słyszy jak coś się porusza pod łóżkiem i rozumie, że jest tam dziki, wielki, groźny potwór i czai się na niego. Postanawia, że jak tylko spotka chłopca to w ramach przeprosin da mu żółte autko i będzie dla niego miły. Jednak na podwórku nie ma chłopca,


 Albert idzie go szukać po placu zabaw ale tam tez go nie ma. Tego dnia Albert zastanawia się czemu go nie było, przypomina sobie że gdy go uderzył poleciała mu krew z nosa.
Całą noc rozmyślał co mogło się przydarzyć chłopcu i źle spał. Chłopca nie ma przez kilka dni z rzędu a Albert każdej nocy rozmyśla w ciemności o tym, że uderzył młodszego, że zniknęła piłka. W końcu Albert dostrzega chłopca ale ten ucieka przed nim w obawie że Albert znów go uderzy, następnego dnia idzie na zakupy (swoją drogą kto wysyła 6 letnie dziecko do sklepu na zakupy??) i spotyka młodszego chłopca. Wszystko dobrze się kończy i Albert przeprasza młodszego kolegę za pobicie.



Michasia bardzo polubiła Alberta i cieszy się bardzo gdy z biblioteki przynoszę nowe przygody Alberta nawet pani Basia z biblioteki informuje mnie o nowościach hehe w końcu zna mnie hmm 25 lat albo i więcej :). Książeczka jak pisałam na początku zrobiła na Michasi duże wrażenie a o to chyba w książkach dla dzieci chodzi by miały przekaz. Bardzo nie podobało jej się to, że Albert uderzył młodszego kolegę i jak powiedziała bardzo nieładnie i tak się nie robi bo to złe. Dobrze, że takie pozycje  na rynku i poruszają tak ważne kwestie.


Książka bierze udział w wyzwaniach:
Klucznik
Wyzwanie biblioteczne


Podpis

3 komentarze:

  1. Och już widzę jak dzieci mają wyrzuty sumienia, że kogoś uderzyły... :(
    Niestety rzeczywistość jest przykra, ale może jednak książeczka pomoże dzieciom wczuć się w rolę ofiary.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga :)
Na pewno się odwdzięczę :)