5 lis 2015

Czy wspominałam, że Cię kocham?

Autor: Lauren Miller
Wydawnictwo: Feeria Young
Ilość stron: 456
Okładka: miękka
Rok wydania: 2015

Seria: Dimily








Rodzice Eden rozwiedli się kilka lat temu od tamtego czasu, Eden nie widziała się ze swoim ojcem. Dlatego gdy zaprasza ją by spędziła razem z nim i jego nową rodziną wakacje w Kalifornii jest dość zaskoczona i długo się zastanawia czy jechać. Jednak w końcu się decyduje spędzić z ojcem wakacje, ich kontakty nie układają się od samego początku najlepiej. W gorącym Santa Monica, Eden pozna życie jakiego nie miała w swoim rodzinnym mieście będzie chodzić na szalone imprezy, będzie piła alkohol i złamie dość sporo zasad. Jednak tak naprawdę wszystko komplikuje uczucie jakie zrodziło się między nią a jej najstarszym bratem przyrodnim, buntownikiem który tak naprawdę skrywa dość bolesną tajemnicę. Nic nie jest takie jak się na pierwszy rzut oka wydaje a Tyler wcale nie jest taki twardy jakiego stara się zgrywać.

Mimo, iż mam swoje lata książkę czytało mi się całkiem przyjemnie. Na naszym rodzimym rynku na próżno szukać książki dla młodzieży w której poruszany byłby wątek zakazanej miłości miedzy przyrodnim rodzeństwem. Autorka miała 17 lat kiedy powstały pierwsze rozdziały na Wattpad więc doskonale wiedziała co dzieje się w świecie nastolatków a to na pewno plus gdy pisze się książki dla rówieśników. Książka kończy się tak, że czytelnik tylko może się domyślać co nasza dwójka bohaterów ma zamiar zrobić i tym bardziej oczekiwanie na następny tom wzrasta.

Książka bierze udział w wyzwaniu:


Za książkę dziękuję Wydawnictwu Feeria Young

2 komentarze:

  1. Yyyy, ale oni chyba nie mają więzów krwi, nie?
    Tak mi się wydaje, że chłopak jest synem nowej żony od ojca Eden.
    Bo skoro jest starszy ...

    Może być ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie do tej książki nie ciągnie, ale Paulina będzie ją miała w ramach Book Tour organizowanego przez cyrysię. Myślę, że jej się spodoba.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga :)
Na pewno się odwdzięczę :)